Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 09 2015

7111 5510
Reposted fromitzygethealthy itzygethealthy viaszpaqus szpaqus

May 19 2015

breathingiscourage:

I am strong.
I am beautiful.
I am valuable.
I am loved.
I am cherished.
I am adored.
I am important.
I matter.
I am enough.
My body is perfect.
My heart is kind.
I can do this.
I am a warrior.

May 18 2015

–W życiu warto mieć odwagę: 
Warto mówić “Dzień Dobry” obcym ludziom, warto zrobić sobie wstyd na oczach wszystkich ludzi, warto mieć przyjaciół i wrogów też warto mieć. Warto czasem nie wziąć parasola, gdy pada deszcz, warto nie doczytać książki i wrócić do niej po latach, warto pisać wiersze nawet te nie udane. Warto wskoczyć do jeziora w ubraniu, warto śmiać się na ulicy bez powodu, warto czasem niczego nie tłumaczyć. Warto udawać czasem głupków chociaż wiemy dobrze o co chodzi. Warto słuchać każdej muzyki, warto marzyć, warto zgubić się w obcym mieście, warto poznać nowych ludzi, i zapomnieć o starych znajomych, warto napisać list i go nigdy nie wysłać. Warto być realistą, pesymistą, optymistą. Warto zadzwonić o 1 w nocy do przyjaciółki i się wypłakać, warto pójść na samotny spacer, warto zapalić znicz na opuszczonym grobie. 
Warto żyć i nie pytać dlaczego.
— facebook

May 15 2015

9267 8479 500
Reposted fromPoooly Poooly viainsanedreamer insanedreamer

May 06 2015

5439 16f5 500
Reposted fromhestjapa hestjapa viajobi jobi

April 22 2015

Jeżeli już o coś zabiegasz, idź na całego, w przeciwnym razie nawet nie zaczynaj.
— Charles Bukowski
Reposted fromwhatu whatu viaWrongway Wrongway

April 21 2015

9686 6870
Reposted fromtheatreofdream theatreofdream via13-days 13-days

April 18 2015

To, co dobre, każe na siebie czekać.
— 'Cień Wiatru" Carlos Ruiz Zafon
Reposted fromravena00 ravena00 viajobi jobi

April 17 2015

Większość osób nigdy nie dostanie tego co chce, bo po prostu się nieustająco poddaje.

Więc zjedz pizzę. napij się wina. I przestań kurwa narzekać. Albo rusz dupę.

— Pokolenie Ikea
Reposted fromimpressionante impressionante viaszydera szydera

March 29 2015

nikt nie może Cię uratować, tylko

Ty sam

a wart jesteś uratowania.

niełatwo będzie zwyciężyć w Twojej wojnie

ale jeśli w ogóle coś warto wygrać

to właśnie ją.

— Bukowski.
Reposted fromataliaboo ataliaboo viaRecklessKid RecklessKid

March 21 2015

Ale w życiu często TRZEBA być egoistą. To jest TWOJE życie, nie ludzi Cię otaczających, nie można w kółko patrzeć jak czują się inni. W Twoim życiu Ty musisz się czuć najlepiej.
— Inalion
Reposted fromschizofreniczna schizofreniczna viavstane vstane

March 15 2015

Na początku stycznia prawie zginąłem. W jednym ułamku sekundy krzyczałem: „O kurwa!”, a w drugim zdążyłem dodać: „Będzie co będzie!”. Później z całym impetem rzuciło nas na drzewa, metal z samochodu rozrywał się z trzaskiem, a tłuczone szkło rozsypało się dookoła. Kilka minut później scenerię rozświetliły niebieskie światła straży pożarnej i karetki. Z samochodu zostało niewiele i mało brakowało żeby ze mnie zostało jeszcze mniej.

W swojej głowie na kilka sekund już byłem martwy i w tym czasie nie było mi szkoda, że nie osiągnąłem więcej. Może troszkę. Żałowałem, że nie zrobiłem dla siebie więcej przyjemnych, dobrych rzeczy. Kiedy jest się blisko śmierci życie nie przelatuje przed oczami. Przelatują bardzo plastyczne, świetliste sceny przedstawiające to, czego się nie zrobiło. Twarze osób trzecich, nauczycieli, przechodniów i aktorów z brukowców odsuwają się za horyzont, a przed oczami ma się tylko twarze najbliższych. Tych, którym nie mówiłeś, że ich kochasz.

Kiedy ma się szesnaście, siedemnaście, no może dwadzieścia pięć lat (tak strzelam) to szuka się sensu życia. Po omacku i z trudem. Wydaje się wtedy, że żeby życie miało sens to trzeba zrobić coś fantastycznego. Nie wiadomo co dokładnie, ale odkrycie szczepionki na wirusa ebola brzmi nieźle. Sprawia to, że dążymy do tego, żeby jak najwięcej osiągnąć, chociaż w rzeczywistości osiągnięcia są skutkiem robienia określonych czynności wyjątkowo dobrze. Nie jest to możliwe bez odczuwania satysfakcji z ich wykonywania.

W zeszłym miesiącu gościłem na blogu ponad 120 tys. osób, a on zaliczył pół miliona odsłon. Po prostu łał! Jednak przy okazji dowiedziałem się też, że jestem pracoholikiem, to bardzo nieładnie, że zarabiam pieniądze, jestem hedonistą, a w moim życiu z pewnością brakuje głębi i wartości. Zawsze najlepiej znają cię osoby, które nic o tobie nie wiedzą.

Może i jestem hedonistą, ale odkąd życie polega na umartwianiu się? Lubię siąść w kawiarni i pić kawę gorącą, słodką i z mlekiem.
Lubię iść do kina i nielegalnie się w nim upijać.
Lubię jeść kanapki na ciepło z mozzarellą i szynką parmeńską.
Lubię czuć pod stopami ciepły piasek i pływać w morzu.
Lubię lecąc samolotem patrzeć na chmury.
Lubię pieniądze nie dla nich samych, ale dla możliwości rozwijania nowych projektów.
Chcę mieć i w przeciągu następnych kilku lat będę miał świetną rodzinę.
Chcę dać z siebie 100% mając gdzieś konwenanse.
Chcę kiedyś obudzić się w świecie szczęśliwych osób nieposiadających mentalności biedaków. Wierzę, że się do tego przyczynię, chociaż przez to mogę wydawać się zadufanym bucem.

Nie przeproszę za to, że dużo pracuję, bo robię to, co dla mnie ważne, a nie coś przy czym zgrzytam zębami. Jeśli robię to drugie to tylko jeśli sprzedaję godzinę swojego czasu za 500 złotych.

Kiedyś napisałem tekst „Przepis na życie”. Była nim pusta strona. Można zapisać ją jak się chce. Problem w tym, że większość osób oddaje długopis komuś innemu. Żyje po to, żeby spełnić oczekiwania rodziców, wybrać zawód tylko ze względu na pieniądze i bojąc się opinii innych. Świat jest pełen kolorowych osób, które nigdy nie zdejmą z siebie szarej maski.

Nie wiem ile poznałem osób. Pewnie kilka tysięcy. Wśród nich nie spotkałem nikogo kto nie miałby wyjątkowego talentu. Za to spotkałem mnóstwo takich, które robiły coś całkiem innego niż to w czym były dobre. Znam dziewczynę, która opowiada historie lepiej niż połowa coachów i stand-uperów, a pracuje w sklepie zoologicznym czyszcząc klatki z gówna. Znam inną dziewczynę, która pisze jak marzenie i jest jak trzy razy lepsza niż Lena Dunham, a która owszem, pisze, ale magisterki na zamówienie. Znam też chłopaka, który potrafi składać motocykle, a studiuje prawo. Znam pielęgniarkę, która już do końca życia będzie żałowała, że nie jest lekarzem, bo nie podeszła drugi raz do rekrutacji, więc wolała zmarnować 40 lat życia niż poświęcić rok na przygotowania.

Z wyborów jakie dokonujesz ma znaczenie tylko jeden – decyzja czy będziesz robić rzeczy, które cię uszczęśliwiają czy te, które według innych powinieneś robić. Tyle! Bez nadmiernego komplikowania. Bez wmawiania sobie jakie to życie jest trudne i jak wiele powinieneś osiągnąć. Słowo „powinieneś” nie idzie w parze z tym co wewnętrznie dla ciebie dobre. Wakacje dwa razy do roku, określanie siebie w 140 znakach, spotykanie się z osobami, których nie lubisz, korpo-life, obecne wzorce piękna, toksyczni ludzie, portale randkowe zamiast prawdziwych relacji. Jeśli tego nie lubisz to powiedz grzecznie: „Mam to w dupie”.

Chcesz być otyły? To bądź. Chcesz się bzykać dziesięć razy dziennie? To proszę bardzo. Chcesz mieć miliardy i własny wieżowiec? To zarabiaj. Chcesz mieć dzieci? Nic skomplikowanego. Chcesz ratować szczeniaczki? Proszę bardzo.

Możesz żyć chwilą. Możesz oddać gorsze dzisiaj za lepsze jutro. Tylko rób to co czujesz bez dorabiania do tego ideologii. Nie urodziłeś się po to, żeby się tłumaczyć. Nie urodziłeś się po to, żeby zdobywać sympatię każdej spotkanej osoby. Nie urodziłeś się po to, żeby otaczać się osobami i rzeczami, które odejmują ci energię.

Poświęć czas marnowany na walczenie z tym, co ciebie wkurwia na budowę tego z czym będziesz czuł się dobrze. Małostkowych, mentalnych biedaków jest już wystarczająco dużo, więc skończ z rozpamiętywaniem przeszłości, spełnianiem cudzych oczekiwań i traktowaniem siebie gorzej niż traktują cię inni ludzie.

Nie musi być łatwo. Ważne, żeby było warto to robić.

Jeśli przyjmie się, że cały okres istnienia Ziemi to jedna doba, to pierwszy człowiek pojawił się cztery sekundy temu. Twoje życie nie znaczy wiele, ale jeśli masz inny cel niż wstawać codziennie z uśmiechem na ustach to wtedy nie znaczy nic.

Lepszego sensu życia nie znajdziesz.




Amen.




http://volantification.pl/2015/02/02/lepszego-sensu-zycia-nie-znajdziesz

March 11 2015

8398 48f8 500

unsatisfiedjudge:

someone out there loves you

Reposted fromrikoaida rikoaida viaczachadymi czachadymi

February 14 2015

(...) zaufanie do siebie. To jeden z największych życiowych kapitałów: ufać sobie, dam radę.
- A jak nie?
- Dam. 
- A jak nie? 
- Dam. 
- A jak upadnę? 
- To się podniosę. 
- A jak się nie podniosę? 
- To sobie poleżę.
— J. Walkiewicz
Reposted fromapocomitonaco apocomitonaco viawyliczanka wyliczanka

January 30 2015

Poradzę sobie. Tego nikt mi nie zabroni.
— dam z siebie wszystko, bo na co mi reszta?

January 01 2015

Szczęście to najpierw odwaga.
— 'Trzy metry nad niebem'

December 31 2014

justasipwetyourlips:

watcheditbegin:

Dear person reading this,

You made it through another year. You made it through the hard times and pain. You made it through all the times when you all you wanted to do was give up. You made it. You made it another year and I promise you can make it another year. I am SO proud of you.

I needed this.

December 29 2014

Pisz! Działaj! Rób cokolwiek - tylko nie myśl o tym, by położyć się i umrzeć.
— Nathaniel Hawthorne, "Szkarłatna litera"

December 27 2014

3340 5712
Reposted fromwestwood westwood viakerosine kerosine

December 25 2014

Zawsze rzucaj się na głęboką wodę, tam zawsze dalej jest do dna.
Reposted fromxrudablondynka xrudablondynka viajoannna joannna
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl